Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Alie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Alie. Pokaż wszystkie posty

środa, 28 grudnia 2016

Od Alie Cd Christiana

Zachwiałam się na nogach gdy dopadła mnie senność. Westchnęłam przeciągliwe i wzięłam solidny łuk napoju bogów. Choć kawa w minimalnym stopniu mnie pobudza i tak ją lubię.
- Co robiłaś w nocy, że jesteś taka zmęczona ? - pyta mnie Chris popijając swój napój.
- Nie mogłam zasnąć. Udało mi się to dopiero jakoś o piątej – mówię ziewając. Jego wzrok mówił. „ A trzeba było zostać w sypialni” Prychnęłam głośno.
- Zawieziesz mnie przy okazji do miasta ? Nie lubię być tu gdy ciebie nie ma. - odparłam na co podniósł brwi lecz tego nie skomentował.
- Dobrze, zawiozę cię tylko się wyszykuj – na te słowa jednym haustem wypiłam zawartość kubka i pognałam do góry. Rozczesałam włosy, zakryłam worki pod oczami, a na siebie narzuciłam zwykłą bluzę i leginsy. Wzięłam jeszcze torebkę z dowodem, portfelem i innymi duperelami. Kilka minut później już siedziałam w samochodzie chłopaka z Mają. Powiedziałam mu tyle, że idę do Victorii.
Gdy byłam już u przyjaciółki dostałam niezły ochrzan za nie odzywanie się. Musiałam jej wszystko opowiedzieć. Męczyła mnie chyba z dwie godziny. Przy okazji pobawiła się z Mają. Na koniec opowieści zabrała mi telefon i zamknęła się z nim w łazience. Jak mi powiedziała co zrobiła myślałam, że ją zabiję. Dokładnie zacytowała mi to co napisała Chrisowi. „Dziś jej nie odzyskasz idziemy na imprezę. Ps zabrałam jej telefon więc nie dzwoń/Vi” I zabrała mi ten telefon i gdzieś schowała.
???

wtorek, 27 grudnia 2016

Od Alie Cd Christiana

Czuję jak coś muska moje ramiona na co lekko mruczę, a coś pod mną się trzęsie. Zaspana podnoszę rękę i pod kołdrą badam coś na czym leżę. Jest ciepłe, nawet miękkie choć coś wciska mi się w biodro. Wtulam twarz w to coś i słyszę chichot nad uchem. Chris zdecydowanie ma ze mnie ubaw. Leżę całkowicie na nim, a nogi mamy splecione.
- Wstajemy – szepcze mi do ucha – Jest już prawie dziesiąta, przez ciebie nie poćwiczyłem – skarży się. Poprawiam się tak, że teraz moja głowa jest wtulona w jego szyję. Uśmiecham się i składam na niej delikatny pocałunek.
-Czyli takie są twoje przeprosiny? I po co zabierałaś pościel skoro i tak śpisz teraz ze mną – mówi na co ja gryzę go delikatnie lecz stanowczo. Śmieje się przenosząc ręce na moje nogi po czym siada podnosząc również mnie. Wzdycham i podnoszę głowę tak by spojrzeć na niego. Nie jest ani trochę zaspany więc nie zasnął ze mną. Przeczesuje jego włosy palcami by po chwili pociągnąć do tyłu. Następnie dopadam się jego ust. Wczoraj miał przewagę lecz dziś nie.
- Alie zaraz muszę się szykować do pracy – mówi w moje usta. Nic sobie z tego nie robię i napieram na niego tak by znów wylądował na plecach. Gdy to mi się udaje zaczynam robić mu malinkę na karku.
???

Od Alie Cd Christiana

Odruchowo wtuliłam się w jego dłoń. Staję na palcach by go pocałować, a ten podniósł głowę do góry uniemożliwiając mi to. Chwyciłam jego twarz w dłonie i chciałam trochę obniżyć lecz ten się zaparł. Uśmiechał się szeroko widząc, że robi mi na złość.
- Chris – powiedziałam oburzona, a temu draniowi powieszał się uśmiech !Chce mi zrobić na złość? To proszę bardzo.
- Dziś śpię w salonie na kanapie – rzekłam chłodno po czym szybko czmychnęłam do domu. Słyszałam jego śmiech za sobą. Jego parszywy szyderczy śmiech. Poszłam do sypialni się przebrać z mokrych ciuchów. Specjalnie ubrałam krótkie spodenki które można było dosłownie uznać za majtki. Widać mi było w nich co najmniej pół dupy. Na górę mocno wyciętą koszulkę i było w niej widać cały brzuch. Włosy wzięłam w niezdarny kok ponieważ były mokre. Gdy wyszłam go jeszcze nie było w pokoju. Zabrałam swoją poduszkę i naszą kołdrę. Taki jest zabawny, będzie spał bez. Szybko biegnę z tym na dół by po chwili rzucić się na kanapę. Maja zaraz wskoczyła do mnie. Wzięłam książkę „Dotyk Crossa „ i położyłam się na brzuchu. Zgięłam kolana tak by jak najrzadziej uwydatnić moje atuty i nie tylko. Czekałam jedynie aż tu przejdzie to ja mu pokarzę.
??

poniedziałek, 28 listopada 2016

Od Alie cd Christiana

Od tego felernego zajścia miną tydzień. Na szczęście dzień po dostałam okres lecz dało mi to wszystko do myślenia. Gdy tylko skończyły mi się te dni od razu poszłam do ginekologa. Ten zrobił mi wszystkie podstawowe badania i na moją prośbę przepisał tabletki antykoncepcyjne. Jak na razie Chris o tym nie wie. Jakoś wstydziłam mu się o tym powiedzieć. Poszłam wtedy gdy był w pracy. Jak na razie wszystko idzie nam spokojnie. Dużo czasu spędzam z Cas gdy chłopaka nie ma. Dziś jest tak samo więc siodłam klacz i razem z Mają ruszamy w teren. Psinie bardzo podoba się to zajęcie iż w tamtej dzielnicy nie mogła tyle biegać. Na początku jedziemy wyznaczoną ścieżką lecz po krótkim czasie zbaczamy w las. Co jakiś czas zapuszczam się coraz głębiej i poznaję nowe tereny. Dziś jest właśnie ten dzień.
*~~*
Nawet nie wiem kiedy zaczęło się robić ciemno. Musiałam być już w lesie co najmniej kilka godzin co znaczy, że prawdopodobnie chłopak już wrócił. Wychodzę z lasu gdy niebo jest usłane gwiazdami. W stajni daję porządną dawkę jedzenia klaczy i to samo robię z psem w kuchni. Nigdzie nie słyszę chłopaka, mam tylko nadzieję, że nie będzie na mnie zły.
I jak tam twoje plany skarbie ??    

czwartek, 24 listopada 2016

Od Alie Cd Christiana

Siedzę na nim okrakiem wtulona w pierś. Chris głaszcze mnie po ramionach i plecach przez co przechodzi mnie przyjemny dreszcz. Odchyliłam się tak by mieć dostęp do jego szyi i podziwiałam swoje dzieło. Cała droga od ucha do obojczyka była usłana malinkami. Uśmiecham się szeroko na ten widok i całuję je po kolei. Jego ramiona zaciskają się mocniej wokół mnie i podnoszą. 
- Jesteś niegrzeczna księżniczko – mówi z rozbawienie w oczach -  Ale przykro mi nie możemy zostać w łóżku. Idź się ubrać – schodzę z niego obdarzając buziakiem w policzek i uciekam do łazienki. Mimo, że już nie raz widział mnie nagą to i tak dziwienie się przed nim tak chodzi. Szybko się wykąpałam, ubrałam i popędziłam do stajni. Nie miałam w planach dziś jeździć jedynie oporządzić Cos. Po dokładnym jej wyczesaniu, wyczyszczeniu kopyt itp.  Poszłam umyć dokładnie ręce, a następnie zjeść z chłopakiem śniadanie. Był już wykąpany więc po chwili mogliśmy już jechać. Podróż minęła nam w przyjemnej atmosferze i nawet nie wiedziałam gdzie uciekł ten czas. Chris pożegnał się ze mną i odjechał. Po wejściu do domu otworzyłam wszystkie okna. Aż dziwne, że nikt za ten czas się nie włamał. Zrobiłam porządek w lodówce bo już stamtąd zaczęło śmierdzieć. Odkurzyłam kurze i spakowałam potrzebne ciuchy i kosmetyki. Gdy byłam w łazience i pakowałam podpaski spojrzałam na kalendarz według którego miałam dostać okres za tydzień. I nagle mnie coś oświeciło. Chris nie założył prezerwatywy i doszedł we mnie. Wszystko uderzyło we mnie ze zdwojoną siłą. Nie, nie ja nie mogę być w ciąży. Nie po pierwszym razie. Jasna cho.lera nie nie mogę. Jestem za młoda na to. Zaczęłam panikować i wymyślać to coraz bardziej zwariowane pomysły by nie doszło. To się nie może zdarzyć.
Ciekawe w jakim stanie ją znajdziesz XD        

środa, 23 listopada 2016

Od Alie Cd Christiana

To jak się ze mną droczył, jak pokazywał kto teraz rządzi, bardzo mi się podobało. Był taki opanowany w swoich czynach i nie brutalny. Gdy zaczął we mnie powoli wchodzić trochę się przestraszyłam. Próbowałam mu powiedzieć, że jestem dziewicą lecz jedyne co wyszło z moich ust to „Ja...”. Mam cichą nadzieję, że się domyślił. Jęłam czując jego wielkość i delikatność w sobie. Zatrzymał się gdy poczuł przeszkodę na swojej drodze i spojrzał mi w oczy. Nie mogłam odgadnąć jego wyrazu twarzy, wyglądał na zamyślonego ale czemu ? Sapałam czują lekki dyskomfort tam na dole gdy delikatnie na nią naparł. Nagle zaatakował moje usta całując namiętnie. Nim się spostrzegłam ci się dzieje, prawie wyszedł ze mnie, by następnie zaatakować z całej siły. Krzyknęłam głośno gdy po moim ciele przeszedł okropny ból. On nie ruszał się we mnie, a jego usta składały delikatnie pocałunki na mojej szczęce. Tak jakby przepraszał, były takie przyjemne.
- Spokojnie, rozluźnij się zaraz będzie lepiej – mówi, a sam ton jego głosu sprawiam, że się uspokajam. Ten powoli zaczął się ruszać. Na początku nie było to coś przyjemnego lecz po chwili znów poczułam falę pożądania i spodobało mi się. Chłopak widząc to zaczął wchodzić głębiej i pewniej. Jęczałam robiąc mu malinki za uchem i stamtąd łańcuszek aż do obojczyka. Długo nie musiał się starać bo po chwili doszłam krzycząc. Chris musiał poprawić uchwyt na moich pośladkach ponieważ dostałam takich spazm, że mało mu się nie wyśliznęłam. Zacisnęłam się tak wokół niego, że wydał zduszony jęk i oparł czoło o moje. Patrząc mi w oczy zaczął się znów poruszać.
Takie tam XD?

Od Alie Cd Christiana

Wzdycham głośno gdy jego usta przysysają się do mojej szyj. One są cudne, zresztą jak właściciel. Gdy odrywa się od swojego „dzieła” dmucha lekko na nie na co jęczę głośno. Słysząc to na chłopaka twarzy widnieje szeroki uśmiech i znów wraca znów do mych ust. Dłonią delikatnie zatacza kółka wokół pępka czy potęguje moje pragnienie. Druga dłoń powoli, nie śpiesznie wędruje do piersi by ją zaraz ścisnąć. Jęczę jak najęta przy jego pieszczotach, moje ręce dokładnie badają jego plecy by co chwile wbić w nie paznokcie. Szybkim ruchem chłopak pozbywa mnie koszulki i zaczyna całować obojczyk i schodzić niżej. Splatam palce w jego włosy i ciągnę lekko na co mruczy. Słodko mruczy, a wibracje tego czyny odbijają się w moim podbrzuszu. Podnoszę biodra w jego stronę na co ten kładzie dłonie po bokach i przyciska mnie stanowczo do łóżka. Śmiałabym się gdy wtedy nie doszedł do sutka i nie pocałować . Po chwili dłonie wróciły do piersi i zaczął się nimi bawić. Jedną masował i ściskał, a drugą ssał i podgryzał.
- Chris... - sapię ciężko gdy po moim ciele przechodzi prąd
- Tak? - odzywa się lekko zachrypniętym głosem. Już mam mu powiedzieć by się ze mną nie drażnił bo zaraz dojdę gdy ten mocniej gryzie brodawkę na co piszczę. On chyba naprawdę chce bym doszła przy tylko takiej zabawie. A jeżeli ja już teraz dochodzę to co będzie później ? Coś szuję, że ta noc szybko się nie skończy.
???

sobota, 5 listopada 2016

Od Alie Cd Christiana

Mam dwutygodniowe zwolnienie, chyba nie trzeba mówić jak się cieszę ? Okey, mega się cieszę, bo to moje pierwsze wolne od trzech lat. Mam wielką ochotę pocałować Chrisa lecz się powstrzymuję. Nie ja zrobię pierwszy krok i tak jestem przy nim bardziej otwarta. Jedziemy do bazy, a ja następnie dostarczam tam moje L4. Nie byli zachwyceni lecz nie mogli dyskutować. Po wszystkim wróciliśmy do domu chłopaka, swoją drogą muszę wpaść do swojego mieszkania. Zobaczyć czy nikt mi się tam nie włamał oraz wywietrzyć je.
-Chris.... - wołam go
- Tak?
- Pooglądamy film ? - pytam robiąc maślane oczka
- Dobrze, a co chcesz oglądać – odpowiada, a ja szczerzę się jak głupia
- Wszystko oprócz horrorów i dramatów – odpowiadam bez zastanowienia
- Czyli nie wszystko – stwierdza – Czemu nie horrory ?
- Ponieważ się ich boję jak typowa dziewczyna – uśmiecham się kwaśno na co ten podchodzi do mnie i obejmuje z tyłu.
- Mówiłem, przy mnie nic ci się nie stanie – szepcze, a mnie przechodzą ciarki.
- Dobrze – mówię z westchnieniem, a ten szuka filmu. Po dłuższej chwili coś znalazł i usadawiamy się na kanapie. Kładę się tak by moja głowa spoczywała na jego nogach. Po chwili wskakuje do nas Maja którą ostatnio trochę zaniedbałam.
???    

piątek, 4 listopada 2016

Od Alie Cd Christiana

- Lepiej samochód bo z motoru mogę ci jeszcze zeskoczyć – mówię ściśniętym głosem. Alie skończ pożerać go wzrokiem! Karcę sama siebie choć i tak tego nie robię. Nie moja wina, jestem tylko kobietą, a przede mną stoi ktoś taki..... Kręcę głową wyrywając się z zamyślenia. Patrzę mu w oczy i widzę, że się śmieje. On cały czas coś do mnie mówił, a ja go nie słuchałam.... jedynie co zarejestrowałam to jego ostatnie słowa „Poczekaj tu zaraz wracam”. I poszedł sobie. A do mnie dopiero teraz dociera, że zaraz mam jechać do szpitala.... Na samą myśl o tym mdłości dopadają mnie z podwójną siłą. Ok, miałam je wcześniej ale nie tak mocne. Chodzę w kółko od jednej ściany do drugiej i mam ochotę walić w ścianę. Cholera! Trzy lata udało mi się omijać jakiegokolwiek lekarza, a teraz! Śpię z jednym i to on chce mnie wziąć do tego piekła! Sama przez tyle czasu się leczyłam, a tu bum. Zostaję objęta od tyłu na co podskakuję, że strachu.
- Spokojnie.... To tylko ja – szepcze mi do ucha, a ja mimowolnie rozluźniam się pod jego dotykiem. Jednak nie na tyle by się nie trząść - Chodź, jedziemy - mówi z zaczyna mnie prowadzić w stronę garażu. Wsiadam i próbuję zapiąć pas trzęsącymi się dłońmi. Po trzeciej próbie chłopak wsiada do środka mi mnie wyręcza w tym. Odchylam głowę do tyłu i staram się głęboko oddychać. Czuję jego dłoń na swoim udzie gdy wyjeżdżamy. Masuje mnie uspokajająco lecz to nic nie pomaga.
- Nawet nie waż się podejść do mnie z igłą bo zemdleję – ostrzegam – I jeśli zostawisz mnie tam choć na moment to ucieknę jak torpeda. A potem cię zabiję.
????   

Od Alie Cd Christana

Gdy weszłam do pokoju, przypomniałam sobie jedno. To nie ja pakowałam swoją torbę lecz Chris. Z lekkim powątpiewaniem zaglądam do bocznej kieszeni torby. I oczywiście ! Wybrał moją najseksowniejszą bieliznę składającą się z samej koronki. Walnęłam dłonią w czoło. A trzeba było się interesować co robi w moim pokoju. Ubieram całą czarną bieliznę i schodzę do chłopaka. Trochę zmartwiłam się tym jak się zamyślił. Wyglądał wtedy jak bezradne szczenię które potrzebuje czyjegoś wsparcia. Widzę jak on pływa, że aż miło. Siadam na brzegu i obserwuję go. Mam ochotę przejechać palcami po jego muskularnym ciele lecz się powstrzymuje. Po za krótkim czasie podnosi głowę i spogląda na mnie. Podpływa do brzegu i patrzy na mnie.
- Jak strój kąpielowy powiadasz? Pierwszy raz mam taki skąpy, zrobiłeś to specjalnie – oskarżam go z naburmuszoną miną. Ten uśmiecha się niewinnie i ja przepadam. Również się szczerzę jak głupia. Łapię go za barki i wślizguję się do wody. Ląduję między nim, a ścianą. Byłam ciekawa czy podoba mu się to co widzi. Mnie w takim wydaniu. Odpycham się i zaczynam płynąć na drugi brzeg.
- No dawaj pływamy ! - śmieję się z niego gdy zaczyna pływać na drugi koniec, a następnie do mnie. Nurkuję i osiadam na dnie. Patrzę na niego z dołu i muszę przyznać, że widoki mam niezłe. Wynurzam się dopiero wtedy gdy braknie mi powietrza. Łapię zachłannie oddech zaraz koło niego. Gdy się normuję oplatam ręce na jego barkach.
- Przynajmniej tu możemy być na równym poziomie.- mówię z lekkim uśmiechem przyciągając go do siebie. Powoli moje usta lądują na jego brodzie i lekko ją podgryzam. Następnie delikatnie całuję i ruszam do kącika jego ust który lekko mu drga. Delikatnie go pieszczę i po chwili szepczę.
- Dziękuję
-Za co – patrzy mi w oczy i albo mam omamy albo w jego oczach pojawił się błysk.
- Za wszystko – mówię i dłońmi oplatam jego twarz. Gładzę kciukami jego policzki i widzę czarne sińce pod jego oczami. - Chodźmy spać – mówię na co ten się zgadza
W międzyczasie namawiałam go by zjadł chociaż kanapkę na kolację. Nie chciał nic jeść ale w końcu chyba miał mnie dość i zjadł. Po czasie wreszcie wylądowaliśmy w łóżku. Zaczęłam miziać go po włosach co chyba mi się spodobało. Jego głowa wylądowała na mojej piersi, a ręka trzymała brzuch.
- Szybko bije ci serce – mówi podczas gdy go dalej miziałam
- Bo boję się szpitali. Od trzech lat omijam każdego lekarza szerokim łukiem, a teraz z jednym leżę. Nie wiem czy jutro nie będziesz musiał mnie tam wciągnąć siłą. Ale teraz już nie rozmawiajmy i śpij- powiedziałam całując go w kark. Nie wiem ile tak leżeliśmy ale on zasnął. Nawet lekko pochrapywał trzymając mnie w szczelnym uścisku. Nie przerywając głaskania go sama zaczęłam powoli zasypiać. Czułam jak leki przestają działać.
???      

czwartek, 3 listopada 2016

Od Alie Cd Christiana

Czekałam na chłopaka lecz ten nie przyjechał. Znudzona i lekko oszołomiona osiodłałam ponownie konia. Klacz jest piękna i delikatna. Za nim na nią wsiadłam, czule ją głaskałam. Zakochałam się w niej po prostu. Ruszamy powoli w stronę jeziora i co widzę ? Christiana pływającego z jego koniem... O dziwo jeszcze mnie nie zobaczył. Był jakiś dziwny lecz gdy tylko mnie zobaczył to coś zniknęło. Spojrzałam na niego zła bo niby nie mógł mnie znaleźć. Zszedł, powoli podszedł do mnie, a następnie ściągnął z konia. Byłam oparta o niego tyłem, a ten mnie jeszcze bardziej przyciągnął do siebie.
- Chris! Jesteś mokry ! - piszczę i szamoczę się
- Nie dam ci więcej konia – mówi, a ja zamieram. Chcę się odwrócić do niego twarzą lecz mi nie daje.
-Co?! Czemu?! -piszczę
- Czemu powiedziałaś, że prawdopodobnie masz wstrząśnienie mózgu – pyta spokojnie
- Nie mówimy teraz o tym! Czemu nie dasz mi więcej konia – jęczę
- Nic ci jeszcze nie zrobiłem, a ty już jęczysz. Zadałem ci pytanie.
- Ponieważ w pracy dostałam kilka razy porządnie w poturbowana, a głowa i twarz sporo oberwała. Nie widzisz siniaków bo je zamaskowałam. - wzdycham nagle zmęczona tym co powiedziałam i opieram się o niego.
- Wiesz, że naraziłaś się na niebezpieczeństwo?
- Przecież mam przy sobie lekarza – uśmiecham się i odwracam do niego. Wpatruję się w jego czarne jak smoła oczy – Jesteś za wysoki – stwierdzam, a ten się obniża. Uśmiecham się jeszcze szerzej i szybko całuję go w kącik ust. Następnie zarzucam ręce na jego ramiona i wtulam się w szyję.
Christiana? Brak weny

Od Alie CD Christiana

Z wielkim bananem na twarzy ruszam stępem w las. Może nie czułam się nadal jakoś dobrze, ale gdy zobaczyłam te konie.... Nie mogłam się oprzeć. Powoli przyswajałam sobie ruchy klaczy. Poruszała się ona płynnie i pełnie gracji. Od trzech lat nie jeździłam, a dziś nareszcie mogę. Próbuję anglezować i tym samym sprawdzam czy jeszcze to potrafię. Dwie próby były błędne ale nareszcie się udało i tym ruchem wprowadziłam klacz w kłus. Gdy usłyszałam uderzanie kopyt innego konia wróciłam do stępu. Po chwili obok mnie pojawił się Chris. Posłałam mu szeroki uśmiech, a ten go odwzajemnił.
- Czyli już lepiej się czujesz ? - pyta mnie na co wybucham lekkim śmiechem. Jego proszki powstrzymały tylko wymioty lecz nadal było mi nie dobrze. Ale za nic nie przepuściłabym takiej okazji.
- Lepiej byś nie wiedział tego aż do powrotu do domu. - mówię biorąc głęboki oddech. Ciepło klaczy która jest dziesięć razy silniejsza ode mnie jest kojące. Jeden jej zły ruch, a byłabym już martwa, jednak teraz czuję wolność. Jakaś pustka w moim sercu została zasklepiona, a ja przeszłam w stan błogości.
- Co to ma znaczyć ? Alie jeżeli źle się czujesz to już wracamy do domu – mówi z lekkim przejęciem
- Chris... - mówię miękko i delikatnie tak jak wtedy w łóżku. Nie martw się, jedynie co mi dolega to prawdopodobny lekki wstrząs mózgu. Twoje proszki na razie przystopowały to więc spokojnie. - uśmiecham się na co ten ma trochę straszny wyraz twarzy. Widzę, że chce coś powiedzieć, prawdopodobnie mnie zbesztać, lecz szybko przyśpieszam klacz i teraz gnam galopem. Teraz pewnie mnie przeklina i jest wściekły ale mnie to nie obchodzi. Puszczam wodzę i ręce rozkładam po bokach. Wiem, że chłopak mnie goni. Widzę kłodę, chwytam wodzę i przez sekundę latam z klaczą. Pięknie przeskoczyła przeszkodę. Gnam teraz nie narzucając klaczy rytmu, robi jak chce. Po dłuższym czasie zatrzymuje się na polanie pod drzewem. Ściągam z niej cały ekwipunek by odpoczęła. Delikatnie rozmasowałam jej pęciny i położyłam się na trawie. Teraz zostaje mi tylko czekanie na chłopaka by zobaczyć jego reakcję. Nic nie poradzę na to, że kocham uczucie wolności. Zamykam oczy, a kasztanka pasie się koło mnie.
Chris? Wybacz musiałam XD              

środa, 2 listopada 2016

Od Alie Cd Christiana

Gdy chłopak przyniósł mi list nie powiem odetchnęłam z ulgą. Trochę wystraszyłam chłopaka ponieważ mało w niego nie strzeliłam, a psina rzuciła mu się do czułego miejsca. Chyba więcej tu nie zawita. Musiałam nieźle się namęczyć z korektorem by zatuszować ślady na twarzy i ramieniu. Zapłaciłam wszystkie rachunki, zrobiłam zakupy oraz udałam się do weterynarza. Dostała na coś uczulenie i musiała dostać leki. Czekając na chłopaka strasznie się nudziła i myślałam, że już nie przyjedzie. Zasnęłam oglądając film. Gdy ponownie się obudziłam strasznie bolała mnie głowa. Co do cholery jasnej jest ? Podeszłam do drzwi i zobaczyłam chłopaka więc od razu mu je odtworzyłam. Po krótkiej „sprzeczce” chłopak poszedł do mojej sypialni i coś tam robił. W ogóle nie interesując się tym i siedzę w kuchni. Po jakimś czasie bierze mnie na ręce i niesie do auta jakbym była jego rzeczą. Wzdycham rozdrażniona i nawet nie wiem kiedy zasypiam.
                                                         ~&~&~&~
Przebudzam się i czuję, że leżę na czymś miękkim i jest mi ciepło. Otacza mnie zapach Christiana, a za plecami czuję jego ciepło. Odwracam się w jego stronę i wtulam w nagą klatkę. Ma niezłe mięśnie. Kręcę głową i znajduję wygodne miejsce. Czuję jak się przebudza, a jego ręka ląduję na moim biodrze. Palcem zatacza delikatne kółka na co cicho mruczę. Czuję jak chichocze przez co zaczyna mi być nie wygodnie.
- Przyjemnie ? - szepcze mi do ucha
- Yhym ale nie ruszaj się – szepnęłam i po chwili jego wargi spoczęły na mojej szyi. Delikatnie muskał mnie po karku przez co czułam przyjemny dreszcz. Dłonią badałam dokładnie jego brzuch gdy nagle zaczęło mi być niedobrze, a ból wrócił, ze zdwojoną siłą. Aż zachłysnęłam się powietrzem.
- Chris... - szepczę
- Tak ? - pyta się spoglądając na mnie.
- Gdzie jest łazienka – pytam siadając. Ten zapala lampkę i pokazuje mi drzwi. Zrywam się biegiem i zapalając światło loduję przy toalecie. Może jednak ten cios w głowę był silniejszy niż myślałam. Po chwili czuję jak ktoś odgarnia mi włosy do tyłu, a moim ciałem znów zawładnęły torsje. Po dobrych dziesięciu minutach męczarnia się kończy lecz ja i tak nie wstaję z posadzki.
- Może się wykąpiesz? Często to pomaga – słyszę jego głos
- A wziąłeś moje kosmetyki ?
- Po co ci teraz kosmetyki ? Przecież widziałem cię już bez tego – ta... nasze pierwsze spotkanie i wtedy nie miałam nawet grama tego na sobie.
- Tak czy nie ?
- Tylko jakiś krem – mówi, a ja tylko wzdycham i kręcę głową. Dobrze, że jutro sobota i mam wolne. Wrócę do domu.  
(Tylko mnie nie zabij XD)

Od Alie Cd Christiana

Jazda motorem była boska, szybka a chłopak świetnie manewrował nim pośród samochodów. Starałam się nie myśleć o tym, że widział mnie praktycznie całkiem nagą. Choć było to tak trudne jak nie wiem. I to on schował mój stanik! Już byłabym skłonna uwierzyć, że tamten typ mi go jakoś odpiął bo był bez ramiączek. Ale nie, to musiał być on. I jeszcze pocałował mnie w szyję, a to zdradzieckie ciało jeszcze na niego zareagowało ! Po prostu pięknie.... Do tego powiedział, że już jeden się we mnie zakochał. Czy to chodzi o niego ? I jeszcze, że pragnie mnie coraz bardziej. I jak ja mam jutro się z nim normalnie spotkać do jasnej ciasnej. Prowadząc monolog w głowie ubieram mundur i pędzę biegiem na autobus. Po drodze włosy spinam w niechlujny warkocz.
                                                               ~&~~&~ &~
Dziś dowódca chyba nie miał humoru i walczyliśmy na ringu. Nie tak delikatnie lecz agresywnie by znokautować przeciwnika. Wszyscy jesteśmy sini od ciosów swoich przecinków. Mam cały spuchnięty prawy policzek i lekko rozcięty, to zarobiłam od tępej su.i lecz ona też nie wyszła bez szwanku. Na ramieniu sine ślady po palcach Ricka i nadgarstku oraz całe sine żebra. Gdybym tylko znała numer Christiana napisałabym mu by jutro nie przyjeżdżał. Nie chcę by zobaczył mnie w takim stanie. Następnie miałam nocną wartę na wartowni gdzie dostawałam świra.
Po pracy poszłam prosto do Victorii gdzie musiałam zdać raport gdzie się podziałam. Oczywiści powiedziałam jej ogólnie, że ktoś mnie napadł, a pewien chłopak uratował mnie i zabrał do siebie. Nic o spaniu z nim w jednym łóżku, złodzieju stanika, pocałunku w policzek i szyję, ani o jego słowach. Zaraz włączyłby się jej detektyw. Wyprowadziliśmy razem psinę, a następnie odwiozła mnie samochodem do domu. Nic nie mogłam przełknąć czyli wychodzi na to że jedynie co zjadłam to wczorajsze kanapki przed wyjęciem. Super... Weszłam pod zimny prysznic by złagodzić trochę opuchliznę, a następnie padnięta poszłam spać.
Obudziło mnie walenie do drzwi i szczekanie Mai która zawsze śpi ze mną. Sięgam po komórkę i sprawdzam godzinę. Jest 11:25 więc to nie Christian i mam czas na zamaskowanie sińców. Przynajmniej powierzchownie. Idę do drzwi i patrzę przez wizjer dostrzegam mężczyznę o posturze takiej jak Chris i włosach. Jest odwrócony tyłem więc nie widzę jego twarzy. Ale to nie może być on. Załadowuję wiatrówkę i otwieram drzwi celując w niego z Mają przy nodze.
(Ty czy nie ty ? )     

wtorek, 1 listopada 2016

Od Alie Cd Christiana

Silnie starałam się nie wiercić choć nie mogłam zasnąć. Chłopak już dawno zasnął, a ja dalej analizowałam to co się wydarzyło. Przecież potrafię się bronić, to było na pierwszym miejscu w wojsku. Czemu nagle zapomniałam o wszystkim co potrafię ? Zachowałam się jak nic nie potrafiąca dziewczyna. Nie raz na poliginie zakradali się za mną i musiałam się bronić. A dziś ? Stałam sparaliżowana i płakałam. Wiem, że nic nikt mi nie dosypał do drinka. Jak go dostałam od razu wypiłam więc nie ma takiej możliwości. Potrafię odebrać przeciwnikowi broń. A może to jego obślizgłe łapy na moim ciele? Przywołały złe wspomnienie. Jeszcze ten chłopak powiedział, że przy nim jest się bezpiecznym tylko jeśli mu na kimś zależy. Przecież na pewno nie zależy mu na mnie. Nie zna mnie nawet a ja mam ochotę uciec z tego łóżka. Śmieszne, codziennie w pracy spotykam setki mężczyzn,a tak nie panikuję Nagle ciepła ręka ląduje na mojej tali przez co podskakuję przestraszona.
- Spokojnie, cała się trzęsiesz – mówi ochrypłym głosem na co lekko drżę – Nie myśl tyle i idź spać
-Przepraszam, że cię obudziłam – rzekłam i wtuliłam się bardziej kołdrę. Drugą ręką ściągnęłam dłoń mężczyzny z mojego ciała. Ten lekko się zaśmiał i coś jeszcze mówił lecz nie słuchałam go. Zmusiłam swoje ciało by się rozluźniło i skupiłam się by utrzymać spokojny oddech. Na rezultaty nie musiałam czekać długo ponieważ oczy same zaczęły mi się kleić.
*~~*
Otworzyłam zaspane oczy i rozciągnęłam wydając z siebie coś w podobnego miauczenia kota. Chwile zajęło mi przypomnienie sobie co się stało w nocy. Usiadłam i spostrzegłam się że nie ma tego chłopaka. Spojrzałam na swój telefon który leżał na szafce nocnej. Jakim cudem przecież ja miałam go z boku pod gumką majtek... Podrywam się na równe nogi i spostrzegłam, że jestem w jego koszulce... Wczoraj musiałam być w niezłym szoku skoro tego nie zobaczyłam. Sięgam po telefon by sprawdzić godzinę i co widzę ? Jest 16:28 a wojskowy autobus mam za godzinę! Tak mamy specjalny transport by dojechać do bazy by nie sprawiać żadnych problemów. Szybko ubieram się w sukienkę która leżała na fotelu. W lustrze na szafie sprawdzam makijaż i jestem sobie wdzięczna iż wczoraj nałożyłam go mało. Nie rozmazałam się ani nic dzięki wodoodpornej maskarze. Biorę buty w rękę i wychodzę z pokoju. Po drodze sprawdzam telefon jeszcze raz i widzę, że Victoria dzwoniła 30 razy i do tego jeszcze dziewczyny... Dzwonię do niej i proszę by Maja mogła zostać u niej jeszcze jeden dzień. Ta zgadza się ale zastrzega iż będę się srogo tłumaczyć. Po chwili wpadam na chłopaka.
- O widzę, że Księżniczka postanowiła się jednak obudzić. Tak bez pocałunku księcia, nie ładnie – mówi z dziwnym uśmiechem
- Tak tak dziękuję ci za wszystko, a teraz proszę cię byś szybko odwiózł mnie do domu – mówię szybko zakładając buty przy tym mało nie lądując na ziemi/
- Nic jeszcze nie zjadłaś, a...
- Proszę cię, muszę jak najszybciej być w domu i przebrać się w mundur. A potem pędzić na autobus – mój głos miał w sobie dziwną panikę
(Christian ? :D Wiesz, że jeszcze nie wiemy jak się nazywamy ? A już razem spaliśmy.)   

Od Alie CD Christiana

Stoję nadal w tym samym miejscu gdzie zostawił mnie chłopak. Co do jasnej ciasnej się przed chwila stało ? Kim był ten mężczyzna ? Jego zachowanie było co najmniej dziwne. I jeszcze się zarumieniłam ! Co ja miałam w głowie by się zawstydzić przy obcym facecie ? Tyle, że był naprawdę przystojny. Pewnie niezły z niego manipulator. Ogarniam się i gdy nikt już nie chodzi puszczam psa. Ta tarza i szaleje jak nigdy. Pozwalam jej na to tylko dla tego, że dziś będzie kompana. Po szybkim powrocie robię porządek z Mają. Po wszystkich obowiązkach jem dwie kanapki i idę spać. Budzik nastawiony na dwudziestą by nie zaspać.
Po brutalnym obudzeniu zwlekam się i piję kawę. Dziś idę z dziewczynami na imprezę i u Victorii śpię z Mają. Oczywiście pies zostaje przyprowadzony tam przed wyjściem. Boję się jej zostawić samej w swoim mieszkaniu. Jak ktoś się włamie przynajmniej jej nic nie zrobi. Choć jak mam nocną zmianę nieraz musi zostać tam. Ubieram czarne spodnie z wysokim stanem, biała koszulka przed pępek z napisem „Hug Me” a na zakończenie czarne szpilki. Makijaż jest delikatny, a włosy zostawiam rozpuszczone .
Wchodzę z dziewczynami olbrzymiego bardu. Jak zwykle czuć tam zapach potu, alkoholu i papierosów. Od razu udajemy się do bardu i zamawiamy drinka. We czwórkę wchodzimy na parkiet i tańczymy razem. Wyginamy się jak szalone śmiejąc się pod wpływem alkoholu. Cały czas czuję się obserwowana, lecz przecież to bar, tu każdy na każdego patrzy. Po godzinie upojnego tańca zmęczona wychodzę sama zapalić. Mam dziwne wrażenie więc staram się zrobić to jak najszybciej i uciekać.
(Christian to ty czy pozwolisz mnie komuś napastować ?)  

niedziela, 30 października 2016

Od Alie


Padnięta i cała obolała wracam do domu. Nawet w tym momencie nie mogę dać sobie trochę „luzu” i iść nie odwracając się za siebie. Ależ byłam głupia kupując to mieszkanie na tej ulicy. Nie skapnęłam się czemu było takie tanie, a właściciel chciał je jak najszybciej sprzedać. Wtedy myślałam, że mam farta lecz teraz wiem, że to pech. Z chęcią wyprowadziłabym się stamtąd gdybym miała na to pieniądze. Niestety całe moje oszczędności poszło w tę piekielną ulicę. Jedyny plus tego był to że jest naprawdę ładne i ma antywłamaniowe drzwi i silne okna. Mieszkam na parterze więc co chwile ktoś w nie się dobija. Ja jak to ja za każdym razem gdy mam otworzyć drzwi to robię to z załadowaną wiatrówką. Gdy wchodzę do mieszkania oddycham z ulgą. Niestety nie na długo ponieważ muszę wyjść z Mają. Przebieram się w luźne ciuchy i buty do biegania. Zapinam suczce smycz i wychodzimy. Naszą ulicę jak zwykle przebiegamy i kierujemy się do parku dwie ulice dalej. Puszczam Maję i pozwalam jej swobodnie biegać. Po krótkim czasie nurkuje w jeziorze bawiąc się patykiem. Nagle podrywa głowę i zaczyna biec w nieznanym mi kierunku. Biegnąc za nią i krzycząc widzę jak zmierza w stronę jakiegoś mężczyzny. Ona cała brudna i mokra.... Przecież zaraz go staranuje!
Ktoś